Tańczący z lisami

9 lutego 2011

Lato 2010, miejscowość niedaleko Mrągowa. Coroczne aktywne wakacje i tym razem tak było. Miałem ogromne szczęście zobaczyć coś, na co niektórzy polują latami. Znajomy, który także wykonuje materiał filmowy we wschodniej części kraju mówił, że na przeciągu jego kilkunastoletniej kariery widział podobne okoliczności tylko 2 razy. Jednak wtedy nie zabrał aparatu. Ja miałem szczęście obserwować to zdarzenie. Zaszyty głęboko w czatowni, czekałem raptem kilka godzin. Co zobaczyłem, zobaczcie sami. Zapraszam do obejrzenia kolejnego filmu z cyklu Tokksa Wild.

9 komentarzy (dodaj komentarz)

  1. bardzo bardzo lubie:D

    Komentarz by Dawid Gaweł via Facebook — 9 lutego 2011 @ 17:52

  2. Ja też :) ) dzięki:)

    Komentarz by Tokksa via Facebook — 9 lutego 2011 @ 18:08

  3. Bardzo ładne ujęcia, takie idealne na zdjęcia. Aż zazdroszczę :) No i oczywiście pogratulować uchwycenia zwierzaków w dosyć niecodziennej sytuacji :)

    Komentarz by Sylwia Panek via Facebook — 9 lutego 2011 @ 22:11

  4. Zajebiste!

    Komentarz by Zygmunt Górski via Facebook — 9 lutego 2011 @ 22:26

  5. Dziękuję:)
    To niecodzienna sytuacja, zwierzaki były raptem 20-30m ode mnie przyznam, że podczas tej akcji najbardziej drżała mi ręka, serce miałem w gardle bo bałem się, że ujęcie zepsuję. Troszkę krzaki przeszkadzały ale udało się:)

    Komentarz by Tokksa via Facebook — 9 lutego 2011 @ 23:58

  6. rewelacyjny film, gratuluje!!

    Komentarz by Wiesław Hatala via Facebook — 15 lutego 2011 @ 23:41

  7. ŚWIETNE :)

    Komentarz by Barbara A — 19 lutego 2011 @ 02:14

  8. Brak słów żeby opisać jak wielkie jest to.., co robicie. Niesamowite ujęcia, świetna muzyka. Super!!!!!:)Gratuluje i życzę dalszych sukcesów w realizowaniu pasji!:)pozdrawiam

    Komentarz by Marzena Fryś via Facebook — 25 lutego 2011 @ 21:55

  9. Wielkie dzięki Marzeno! Oby było tak jak mówisz…;)

    Komentarz by Tokksa via Facebook — 26 lutego 2011 @ 11:46

Dodaj komentarz

« Nowsze wpisy